aby usunąć zimą odłożony tłuszczyk. Prawdą jest, że czasami wyjechałam na narty, ale sama dokładnie zdawałam sobie sprawę, że nie jest to wystarczające aby odbudować super figurę. Pomyślałam o biegach, ale nieciekawa aura jakoś mnie nie zachęcała. Zapisałam się więc na basen. Namówiłam koleżankę żeby uczęszczała ze mną, ponieważ wiedziałam, że gdy będę sama to prędko się poddam i zrezygnuję. Znajomej również odrobina ruchu się przyda, także była pozytywnie nastawiona. Pierwsza wizyta na pływalni była delikatnie mówiąc niezbyt owocna. Dużo czasu spędziłyśmy w jacuzzi i rozmawiałyśmy. Próbowałyśmy pływać, lecz wyszło że nie mamy w ogóle kondycji. Uznałyśmy, że za jakiś czas będzie lepiej. Oprócz pływalni stwierdziłyśmy zgodnie, że jeszcze jakiś zajęcia sportowe by nam się przydały. Najchętniej coś dość lekkiego. Po niekrótkich namysłach, postanowiłyśmy zacząć od 45 minutowych spacerów. Co oczywiste wyłącznie po płaskim terenie. Na pierwszy spacer wybrałyśmy się od razu po opuszczeniue pływalni. Mam nadzieję, że takie marsze choć trochę pomogą i wzmocnią naszą kondycję. Bo jak nie, to z pływaniem nie będzie łatwo.